Pogoda znowu się zepsuła i jedyne, co przywraca mi dobry humor to wyprzedaże w Mohito. Uwielbiam tą polską markę za jakość i ponadczasowe, a jednocześnie modne fasony. Niestety często szkoda mi zapłacić za rzecz tyle, ile producenci chcą za nią bez promocji. W tym roku pierwszą zdobyczą był płaszczyk, przeceniony prawie o sto zł.
Płaszczyk jest w kolorze czarnym i ma dziewczęcy, lekko słodkawy krój, który mnie niesamowicie urzekł. Słodkie są również pluszowe czarne guziczki :DDD
W każdym bądź razie wydaje mi się, że dobrze leży i bardzo do mnie pasuje, tym bardziej, że miałam tylko jasny, szary klasyczny trencz. Najwyższa pora na czarne szaleństwo ;)
| Boots- Tamaris, leggins- all, shirt- Vila, coat- Mohito, bag- Step in |
No comments:
Post a Comment